Wielki Festyn Parafialny
- Szczegóły
- Utworzono: niedziela, 20, czerwiec 2010 18:52
Niech żałuje ten, kto nie uczestniczył we wspaniałej zabawie, zorganizowanej przez parafię p.w. Św. Radzyma Gaudentego w Gnieźnie. Kościół , po wieloletniej przerwie, postanowił wznowić pomysł organizacji festynu. Okazał się on niebywałym sukcesem. Wszystko działo się w sobotnie popołudnie, 19 czerwca 2010 roku. Dopisała słoneczna pogoda jaki i tłumnie przybyli parafianie. Nikt z nas nie mógł przegapić takiej okazji!
Jak mówi przysłowie „ Dla każdego coś miłego”. Zarówno starsi jak i młodzi mogli skorzystać z wielu ofert urozmaicenia sobie czasu na świeżym powietrzu. Na placu wokół świątyni byliśmy świadkami pokazu psów policyjnych. Dzieci z ciekawością przyglądały się wszelkim wykonywanym przez nie tresurom. Dużym powodzeniem cieszyły się również zabawy sportowe. Milusińscy wraz z rodzicami brali udział w konkursach przeciągania liny, zawodach Darta i wielu innych konkurencjach. Bez względu na osiągany wynik, każdego małego sportowca nagradzano słodkimi upominkami. Młodzi parafianie mogli także spróbować swoich sił w jeździe na kucykach, śpiewach karaoke. Opiekę na festynie sprawowali harcerze, którzy m.in. zajmowali się malowaniem kolorowych wzorów na uśmiechniętych twarzyczkach dzieci.
Główna scena wciąż „tętniła życiem”. Organizatorzy zadbali o znakomitą oprawę artystyczna całej zabawy. Wszyscy zgromadzeni mogli posłuchać rewelacyjnych koncertów Parafialnego Zespołu Wokalno-Muzycznego „Dla Jego chwały” czy też amatorskiej grupy nauczycieli, z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 12. Dla spragnionych i głodnych, nie tylko muzycznych wrażeń, czekały stoiska z domowymi wyrobami.
Duży udział w urozmaiceniu festynu miała właśnie młodzież. Zaprezentowała ona anglojęzyczne przedstawienie „Kopciuszek”, wywołując ogromny aplauz wśród młodych i nieco starszych widzów.
Jednakże wszyscy z niecierpliwością czekali na ten jedyny i niepowtarzalny moment rozstrzygnięcia wyników loterii fantowej. Każdy głęboko wierzył, że to właśnie jego los będzie tym szczęśliwym. Główne nagrody, tj. notebooki, drukarki, Ipody, koce i bluzy kusiły wielu.
Można było zauważyć, że takich plenerowych zabaw, gdzie wszyscy wierni mogą się razem spotkać, brakowało w naszej parafii. Jestem pewna, że każdy spędził czas znakomicie, nie nudzą się ani chwilę. Miejmy nadzieję, że będą się one powtarzać coraz częściej.
Jak mówi przysłowie „ Dla każdego coś miłego”. Zarówno starsi jak i młodzi mogli skorzystać z wielu ofert urozmaicenia sobie czasu na świeżym powietrzu. Na placu wokół świątyni byliśmy świadkami pokazu psów policyjnych. Dzieci z ciekawością przyglądały się wszelkim wykonywanym przez nie tresurom. Dużym powodzeniem cieszyły się również zabawy sportowe. Milusińscy wraz z rodzicami brali udział w konkursach przeciągania liny, zawodach Darta i wielu innych konkurencjach. Bez względu na osiągany wynik, każdego małego sportowca nagradzano słodkimi upominkami. Młodzi parafianie mogli także spróbować swoich sił w jeździe na kucykach, śpiewach karaoke. Opiekę na festynie sprawowali harcerze, którzy m.in. zajmowali się malowaniem kolorowych wzorów na uśmiechniętych twarzyczkach dzieci.
Główna scena wciąż „tętniła życiem”. Organizatorzy zadbali o znakomitą oprawę artystyczna całej zabawy. Wszyscy zgromadzeni mogli posłuchać rewelacyjnych koncertów Parafialnego Zespołu Wokalno-Muzycznego „Dla Jego chwały” czy też amatorskiej grupy nauczycieli, z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 12. Dla spragnionych i głodnych, nie tylko muzycznych wrażeń, czekały stoiska z domowymi wyrobami.
Duży udział w urozmaiceniu festynu miała właśnie młodzież. Zaprezentowała ona anglojęzyczne przedstawienie „Kopciuszek”, wywołując ogromny aplauz wśród młodych i nieco starszych widzów.
Jednakże wszyscy z niecierpliwością czekali na ten jedyny i niepowtarzalny moment rozstrzygnięcia wyników loterii fantowej. Każdy głęboko wierzył, że to właśnie jego los będzie tym szczęśliwym. Główne nagrody, tj. notebooki, drukarki, Ipody, koce i bluzy kusiły wielu.
Można było zauważyć, że takich plenerowych zabaw, gdzie wszyscy wierni mogą się razem spotkać, brakowało w naszej parafii. Jestem pewna, że każdy spędził czas znakomicie, nie nudzą się ani chwilę. Miejmy nadzieję, że będą się one powtarzać coraz częściej.











