image1 image2 image3

Triduum Paschalne – czy to tylko trzy dni w roku?

Wszyscy dobrze znamy te wydarzenia. Ich pamiątkę przeżywamy co roku. Ale czy ten piękny czas trwa tylko trzy dni w roku? Spoglądając w kartki kalendarza możemy odpowiedzieć, że tak. Ale przecież Ostatnia Wieczerza to Eucharystia, Męka Chrystusa to każdy nasz upadek, a  Zmartwychwstanie to każde przebaczenie i skorzystanie z Sakramentu Spowiedzi Świętej a następnie przystąpienie do Komunii Świętej.
Często się zastanawiam dlaczego w tych dniach tak nagle zapełniają się ławki w kościele, dlaczego takie ogromne kolejki przy konfesjonałach. Czy to szczere pragnienie przeżycia tego najważniejszego czasu czy też może pewnego rodzaju przyzwyczajenie, że przecież TRZEBA co roku uczestniczyć w tych uroczystościach? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ale to, że nas jest tak mało w pozostałych dniach w ciągu roku jednak świadczy o tym, że to nie do końca jest to sprawa prawdziwego przeżycia i zrozumienia wielkiej tajemnicy Chrystusa, a jedynie pewna tradycja. Bo przecież jak nie będę uczestniczył w tych nabożeństwach, to co wówczas powiedzą ludzie?
Triduum Paschalne to wyraz ogromnej miłości Boga do człowieka. On oddał życie za Ciebie i za mnie bo nas kocha i zawsze jest przy nas. A my? Często jesteśmy pewno jak uczniowie, którzy nie czuwali do końca i zasnęli. To „zaśnięcie” to może być moje rozkojarzenie, moje wątpliwości, moje lenistwo… Uczestnicząc w Drodze Krzyżowej ulicami miast często można podzielić się na dwie grupy: na tych, którzy rzeczywiście uczestniczą i na tych, dla których jest to jedynie jakieś widowisko. Nikt z nas raczej nie zwróci uwagi tym, którzy się źle zachowują.. Dlaczego? Bo przecież byśmy zostali wyśmiani i to mogłaby być nasza droga krzyżowa.. A Chrystus tak nas ukochał, że za nas znosił te wszystkie obelgi i zniewagi.
Jan Paweł II pokładał wielką ufność w młodzieży. Swoim życiem wielokrotnie wskazywał drogę do Chrystusa. Mawiał: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”. Właśnie, musimy dążyć do tego aby te trzy dni trwały nieustannie. Kiedy upadamy powinniśmy przypomnieć sobie Mękę Chrystusa i może na chwilę zatrzymać przy którejś ze Stacji Drogi Krzyżowej. Przeżywając Eucharystię rozważajmy Słowo, które Bóg do nas kieruje i pozwólmy Chrystusowi aby każdego dnia mógł w nas zmartwychwstawać czyniąc nas lepszymi. To od nas zależy jak długo te święta będą trwały w naszym życiu. Może raz do roku, a może i częściej...
 

Dodaj komentarz...